Budynki rzeźni miejskiej w Chojnicach. Początek XX w.

W dniu dzisiejszym nastąpiło otwarcie nowo wybudowanej linii kolejowej Czersk – Bąk – Kościerzyna, będącej jednym z odcinków tranzytowej linii Bydgoszcz – Gdynia i łączącej w najprostszym kierunku dwa pomorskie miasta Czersk – Kościerzyna odległe wzdłuż dotychczasowej linii kolejowej przez Chojnice o długości 97 km.

W uroczystości otwarcia wzięli udział przedstawiciele władz cywilnych i wojskowych z ministrem komunikacji inż. Kuehnem, przemysłu i handlu Kwiatkowskim i wojewodą pomorskim Lamotem na czele. O godzinie 9 rano biskup Okoniewski odprawił solenne nabożeństwo, poczym wygłosił podniosłe kazanie okolicznościowe. Następnie uczestnicy uroczystości udali się na dworzec w Kościerzynie, skąd specjalnym pociągiem wyruszyli do miejsca, w którym nowa linia łączy się ze starą. Tu nastąpiło uroczyste poświęcenie i otwarcie nowego szlaku kolejowego oraz oddanie go do użytku gdańskiej dyrekcji kolejowej. Po długim oczekiwaniu nareszcie spełnione zostały życzenia ludności kaszubskiej.

„Słowo Pomorskie” (PAT) 17 października 1928 r.

Nowy oddział Banku Polskiego

Chojnice, 21. 5. (tel. własny) 

Władysław Mieczkowski.Do gimnazjum uczęszczał w Chojnicach i Chełmnie, w 1896 zdał egzamin abituriencki.

W poniedziałek 21 bm. odbyło się tutaj uroczyste poświęcenie i otwarcie oddziału Banku Polskiego. Uroczystość poprzedziło nabożeństwo, które celebrował ks. Prałat Makowski wygłaszając mowę okolicznościową. Następnie przemawiał burmistrz miasta p. dr Sobierajczyk, wskazując na doniosłość tej placówki dla miejscowego społeczeństwa, szczególnie kupiectwa. Obecny na tej uroczystości dyrektor naczelny Banku Polskiego dr Władysław Mieczkowski przedstawił charakter i cele nowo zorganizowanego oddziału Banku. Uroczystość zakończyło wspólne śniadanie. Ludność miejscowa i okoliczna z prawdziwym zadowoleniem wita tę placówkę. („Słowo Pomorskie” – 13 maja 1928 r.)   

Sąd Powiatowy

W tutejszym rejestrze handlowym (B) wpisano na stronie 8 przy firmie Tartaki Czerskie, spółka z ograniczoną poręka w Czersku, co następuje: Spółka Tartaki Czerskie została rozwiązana uchwałą walnego zgromadzenia z dnia 21. III. 1928 r. Likwidatorem zamianowano adwokata Tadeusza Burdeckiego.

„Dziennik Pomorski” nr 12. 16. I. 1930 r.

Czarnawoda. Pragnąc ulżyć panującej ogólnie nędzy mieszkaniowej, obywatel tutejszy, p.Walenty Szturmowski, zbudował piękny dom mieszkalny na trzy rodziny, wyposażony we wszelkie urządzenia. Dwa mieszkania są już zajęte przez dwie dotychczasowe bezdomne rodziny. Dzielnemu obywatelowi cześć.

Zła komunikacja – naprawa dróg

W okolicy, o której się zwykle mówi, że ludzie i Bóg o niej zapomnieli, tj. między Chojnicami a okolicznymi wioskami przystąpiono w obecnym okresie i sezonie do naprawy dróg i kładzenia bruku. Drogi te ze stromymi pagórkami, piachami rowami, stosami kamieni stanowią utrudnienie dla podróżujących. Już od kilkanaście lat tj. od czasu odzyskania niepodległości, kiedy sprzed nosa okolicznej ludności odcięto kolej, ciągłym dążeniem

Na podmiejskiej drodze. 1928 r.

jej było utrzymanie kolei, a przynajmniej szosy, która połączyłaby ich z Chojnicami. Wprawdzie zostały zbudowane kawałki szosy z Brzeźna i Borzyszków , ale wioski nadgraniczne i okolice zostaja nadal bez komunikacji autobusowej, do której niektórzy maja 10 km, albo i dalej. Dążenia do jakiekolwiek połączenia to jak na razie marzenia ściętej głowy. Władze niemieckie w pasie nadgranicznym wprowadzają najbardziej nowoczesne ulepszenia olśniewają naszych mieszkańców asfaltówkami, lśniącymi limuzynami, pięknymi pałacykami gospodarskimi, a po naszej stronie trudno się o brukowaną drogę doprosić.    

Rewia Warszawska

Wczoraj w hotelu Engela odbyło się staraniem Powiatowego Komitetu Wychowania Fizycznego, wieczór wesołej rewii i transformacji warszawskiego uniwersalnego komika i

Sala restauracyjna. Chojnice. Ok. 1910 r.

humorysty Marconi – Marczewskiego przy udziale obdarzonej ładnym głosem wodewilistki Haliny Żurawskiej. Marconi szczególnie zadziwił nielicznych widzów swą szybkością z jaką zmieniał kostiumy i umiejętnością ucharakteryzowania się w różne słynne postacie. Oprócz tego humorysta ten niektórymi kawałami rozśmieszał do łez.    

Spór o sosnę

Swornegacie. pow. chojnicki. Między rolnikami K. i L. przyszło do sporu o sosnę, którą ściął K. Sosna stała na granicy, a rolnik K twierdził, że sosnę tę przed 80 laty z ojcem sadził. Na jakim gruncie obecnie sosna stała nie można stwierdzić, gdyz kopiec graniczny został przez wiatr rozwiany. Sąd swoją mądrością K. od winy uwolnił. 

Walka z zepsuciem

Zalew naszego życia kulturalnego przez twórczość rozwiązła już jest faktem. Podłożem tego zatrważającego zjawiska jest ogólne rozluźnienie obyczajowości powojennej, stwarzające pomyślną koniunkturę dla spekulacji na niskich instynktach masy społecznej. W swoim czasie bardzo szybko usiadł zdrowy i  piękny polski film „Pan Tadeusz”. Natomiast różne „Upadłe Anioły” „Uśmiechy Grzechów” idą tygodniami. Obecnie

Leon Łuszczewski w Panu Tadeuszu. 1928 r

niebywałą reklamą toruje drogę lubieżnemu „Kultowi Ciała”. Koszyki tanich ulicznych sprzedawców książek zasypane są najobrzydliwszą i ochydną sensacyjno – pornograficzną „literaturą” z ilustracjami prawie nagich kobiet, skąd przechodzi ona do tornistrów dziatwy szkolnej. Świeżo co Warszawa została rozanimowana elekcją „królowej piękności”, przy czym w konkursie hołdującym snobistyczna próżność i niezdrowy zmysł licytacji walorów cielesnych, biorą udział młode dziewczęta od 18 lat. Cenzorem w takim konkursie, organizowanym z jarmarczno – spekulacyjno gorszącą sztuką, był w roku ub. ,słynny ze swojej herezyjnej propagandy za rozwodami i za swobodą macierzyństwa – Boy Żeleński. W całym kraju, nie inaczej też w Chojnicach walka ze złem została podjęta. Na jej czele staje duchowieństwo, które musi tutaj zastąpić państwo, a przynajmniej wyręczyć je do chwili, dopóki nie uwiadomi ono sobie swoich palących zadań w tej dziedzinie, bo może to w przeciwnym razie doprowadzić Polskę do zguby zepsucia.          

„Dziennik Pomorski” 1930 r.

Oprac.(red), Fot. archiwum